Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Wrzesień 11, 2010, 04:04:57

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Forum zostało zaktualizowane do najnowszej wersji, dlatego wygląda nieco inaczej.
97402 wiadomości w w 2710 wątkach, wysłana przez 753 Użytkowników
Najnowszy użytkownik: kacperek29
Strona główna Pomoc Szukaj Kalendarz Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: byłem na NOM...
« poprzedni następny »
Strony: [1] 2 3 ... 28 Drukuj
Autor Wątek: byłem na NOM...  (Przeczytany 12841 razy)
marekkoc
Gość
« dnia: Czerwiec 30, 2009, 21:11:49 »

bo jest przerwa w Mszach Trydenckich mojej okolicy. Msza trwała około 45 minut - poważna atmosfera, spokój, żadnych gitar, syntezatorów. Pustawo (tak na oko około 150 osób w niedzielę!) . Taki fizyczny komfort. W pewnym sensie wróciłem do tradycji :).
Co Państwo sądzą o człowieku, który preferuje msze trydenckie, ale nie widzi problemu w normalnym, bez udziwnień NOM-ie. Czy to taki pół-tradycjonalista?
Zapisane
Lublinitzer
bywalec
**
Wiadomości: 60


Traditio+Familia+Proprietas

« Odpowiedz #1 dnia: Czerwiec 30, 2009, 21:23:06 »

Proszę uważać z takimi zwierzeniami;) bo zostanie Pan tutaj wykluczony z grona ludzi kulturalnych... ;) (żartuję oczywiście)

Przede wszystkim Ofiara Mszy św. jest Ofiarą bez względu na ryt, obrządek i nadużycia czy brak należnej pobożności kapłana. I choć wspaniale byłoby, gdyby sprawowana była godnie, to nie zawsze tak będzie. I nie zawsze tak było. Nawet przed Soborem Watykańskim Drugim. Takie jest moje osobiste zdanie.
Zapisane
La Virgen Maria es nuestra protectora con tal defensora ya no hay que temer!
Fidelis
Gość
« Odpowiedz #2 dnia: Czerwiec 30, 2009, 21:34:53 »

"........bez względu na ryt, obrządek i nadużycia czy brak należnej pobożności kapłana. "

Oj, polemiczne, bardzo polemiczne.  (Takie jest moje osobiste zdanie) :)
Zapisane
Lublinitzer
bywalec
**
Wiadomości: 60


Traditio+Familia+Proprietas

« Odpowiedz #3 dnia: Czerwiec 30, 2009, 21:42:59 »

"........bez względu na ryt, obrządek i nadużycia czy brak należnej pobożności kapłana. "

Oj, polemiczne, bardzo polemiczne.  (Takie jest moje osobiste zdanie) :)

Tu chyba prawo kanoniczne jest bardziej tolerancyjne niż nasze katolickie zdolności buforowania tychże wypatrzeń i wynaturzeń liturgicznych... :( Ale gdyby tak nie było, to kto wie ile razy w życiu byłoby nam dane uczestniczyć we Mszy świętej...
Zapisane
La Virgen Maria es nuestra protectora con tal defensora ya no hay que temer!
Fons Blaudi
aktywista
*****
Wiadomości: 2251

« Odpowiedz #4 dnia: Czerwiec 30, 2009, 22:15:50 »

Ja bym akurat inna czesc zdania wyboldowal.
Zapisane
Dio ci guardi dalla tentazione dei pasticci ibridi
eire00
bywalec
**
Wiadomości: 94

« Odpowiedz #5 dnia: Lipiec 01, 2009, 08:54:42 »

Ja bym akurat inna czesc zdania wyboldowal.

bo "jest Pan chory z nienawiści" ;)
Zapisane
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 2502


Ronnie James Dio R+I+P

« Odpowiedz #6 dnia: Lipiec 01, 2009, 11:00:07 »

bo jest przerwa w Mszach Trydenckich mojej okolicy. Msza trwała około 45 minut - poważna atmosfera, spokój, żadnych gitar, syntezatorów. Pustawo (tak na oko około 150 osób w niedzielę!) . Taki fizyczny komfort. W pewnym sensie wróciłem do tradycji :).
Co Państwo sądzą o człowieku, który preferuje msze trydenckie, ale nie widzi problemu w normalnym, bez udziwnień NOM-ie. Czy to taki pół-tradycjonalista?

to cwierć tradycjonalista ;) Ja tez bywam na NOMach, ale czy w nich uczestniczę ? Ostatnio, w niedzielę zabezpieczyłem w kościele książeczkę z 1969, w której był wydrukowany ryt 1965 i "uczestniczyłem" wg tego rytu, przypominając sobie zwłaszcza treści Offertorjum i Kanonu, których nie znam na pamięć

Co Państwo sądzą o człowieku, który preferuje msze trydenckie, ale nie widziałby problemu w normalnym, odprawianym bez udziwnień rycie 1965. Czy to taki pół-tradycjonalista?

;)
Zapisane
Proszę Państwa o Ave Maria za Zmarłego z avataru
Hyacinthus
adept
*
Wiadomości: 48


Sancte Hyacinthe ora pro nobis.

« Odpowiedz #7 dnia: Lipiec 01, 2009, 11:16:23 »

Co Państwo sądzą o człowieku, który preferuje msze trydenckie, ale nie widzi problemu w normalnym, bez udziwnień NOM-ie. Czy to taki pół-tradycjonalista?

Taka osoba ma błędne rozumienie Tradycji. Katolik mając do wyboru przy braku kościoła lub kaplicy z tradycyjną Mszą duchowe uczestnistwo a pójście na NOM zawsze wybierze pierwszą a wiec jedyną słuszną możliwość w takiej sytuacji.



Czy jest dozwolone brać udział w Nowej Mszy?

Nawet jeśli Nowa Msza może być ważna, to pomimo to może się ona nie podobać Bogu, gdyż jest Mszą ekumeniczną, Mszą sprotestantyzowaną. Ona stanowi zagrożenie dla wiary w katolicką ofiarę Mszy świętej i dlatego należy ją odrzucić. Kto poznał problematykę Nowej Mszy, nie może już na nią chodzić, gdyż przez uczestnictwo w niej narażałby swą wiarę na niebezpieczeństwo i okazywałby swą zgodę na reformy.

Zarzut, jakoby można było chodzić na Mszę, skoro jest ona ważna, nie jest przekonywujący. Nawet Msza świętokradcza, którą odprawia jakiś upadły kapłan, aby znieważyć Chrystusa, może być ważna, choć oczywiście nie wolno w niej brać udziału. Podobnie nie wolno uczestniczyć w schizmatyckiej Mszy np. prawosławnej, chociaż Msza ta jest z pewnością ważna, a jej obrządek czcigodny.

Jest niestety faktem, że przez nowy obrządek niezliczona ilość katolików straciła wiarę w ofiarę Mszy świętej, przyjmując pojęcie Mszy odpowiadające raczej wieczerzy protestanckiej. W związku z tym pozostaje też fakt, że nie widzi się już żadnej dużej różnicy pomiędzy katolicyzmem a protestantyzmem, a więc odrzuca się dogmat o wyłącznej prawdzie wiary katolickiej. Ponieważ Nowa Msza jest głównym źródłem dzisiejszego kryzysu wiary, należy się od niej zdystansować.

http://www.piusx.org.pl/kryzys/katechizm_o_kryzysie_w_Kosciele/65
Zapisane
Fons Blaudi
aktywista
*****
Wiadomości: 2251

« Odpowiedz #8 dnia: Lipiec 01, 2009, 11:18:06 »

Dyskutujemy nie definiujac, chocby ad hoc, pojec co sprawia, ze dyskusja jest trudna. Kto to jest tradycjonalista ? We Francji z urzedu polecial karnie proboszcz za odprawianie NOMu po lacinie raz w miesiacu. Dla jego odrynariusza to juz nieznosny tradycjonalizm. Z kolei w sasiedniej diecezji kilku ksiezy odmowilo udzialu w swieceniach kaplanskich, bo neoprezbiter wybral ornat skrzypcowy. Dla sporej czesci amerykanskich tradycjonalistow rubryki Mszalu Jana XXIII to juz modernizm.

Warto przyjac jakies rozsadne, teologiczne kryterium, chocby na potrzeby dyskusji. Np. nieobecnosc jednej z istotnych czesci skladowych Ofiary czyli offertorium. W rycie 1965 roku, choc wprowadzone don zmiany zdradzaja juz neo-mentalnosc liturgiczna, to offertorium jednak jest.
Zapisane
Dio ci guardi dalla tentazione dei pasticci ibridi
Zygmunt
aktywista
*****
Wiadomości: 1504


« Odpowiedz #9 dnia: Lipiec 01, 2009, 11:22:46 »

Sam styl (forma) NOM jest modernistyczna. Czy treść jest modernistyczna - nie mnie oceniać.
Zapisane
"cylinder - to najobrzydliwsze ze wszystkich nakryć głowy, jakie się ludziom wynaleźć udało, najnielogiczniejsze i najniewygodniejsze" J.I. Kraszewski
Kalistrat
aktywista
*****
Wiadomości: 829


« Odpowiedz #10 dnia: Lipiec 01, 2009, 11:22:54 »

"Co Państwo sądzą o człowieku, który preferuje msze trydenckie, ale nie widziałby problemu w normalnym, odprawianym bez udziwnień rycie 1965. Czy to taki pół-tradycjonalista?"

Jaki tam pół-tradycjonalista! Przecież mnisi z Le Barroux używają 1962 i 1965 a chyba za tradycjonalistów ich uważamy, no nie?

"Kto poznał problematykę Nowej Mszy, nie może już na nią chodzić, gdyż przez uczestnictwo w niej narażałby swą wiarę na niebezpieczeństwo i okazywałby swą zgodę na reformy." Na szczęście nie Pan jest nieomylny, ani Bractwo, ale Ojciec Święty.

@ marekkoc

Takie podejście świadczy o dojrzałej wierze - koncentruje się Pan na Bogu, a nie na sprawach drugorzędnych.
Zapisane
A`udu billaahi minasz`szaitaanir-radżiim.
Zygmunt
aktywista
*****
Wiadomości: 1504


« Odpowiedz #11 dnia: Lipiec 01, 2009, 11:25:29 »

Msza nie jest sprawą drugorzędną...
Zapisane
"cylinder - to najobrzydliwsze ze wszystkich nakryć głowy, jakie się ludziom wynaleźć udało, najnielogiczniejsze i najniewygodniejsze" J.I. Kraszewski
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 2502


Ronnie James Dio R+I+P

« Odpowiedz #12 dnia: Lipiec 01, 2009, 11:34:44 »

Co Państwo sądzą o człowieku, który preferuje msze trydenckie, ale nie widzi problemu w normalnym, bez udziwnień NOM-ie. Czy to taki pół-tradycjonalista?

Taka osoba ma błędne rozumienie Tradycji. Katolik mając do wyboru przy braku kościoła lub kaplicy z tradycyjną Mszą duchowe uczestnistwo a pójście na NOM zawsze wybierze pierwszą a wiec jedyną słuszną możliwość w takiej sytuacji.


pamiętajmy również o innych osobach mających błedne rozumienie Tradycji. Są zatem tradycjonalisci wyłącznie "Bractwowi" oraz sedewakantyści, ktorzy nie uznają ludzi chodzących na Msze una cum B16 za katolików
Zapisane
Proszę Państwa o Ave Maria za Zmarłego z avataru
Hyacinthus
adept
*
Wiadomości: 48


Sancte Hyacinthe ora pro nobis.

« Odpowiedz #13 dnia: Lipiec 01, 2009, 11:38:07 »

Na szczęście nie Pan jest nieomylny, ani Bractwo, ale Ojciec Święty.

Zgadzam się. Papież jest nieomylny w sprawach wiary i moralności, gdy przemawia ex cathedra, gdy ogłasza dogmat itd. Jednak do nieomylności papieskiej nie możemy zaliczać czynów godzących w dwutysiącletnią Tradycję Kościoła a NOM jest rytem bardziej protestanckim niż katolickim, dlatego nie mozna go usprawiedliwiać papieską aprobatą.
Zapisane
Fons Blaudi
aktywista
*****
Wiadomości: 2251

« Odpowiedz #14 dnia: Lipiec 01, 2009, 11:59:05 »

Nieomylnosc papieska dotyczny waznosci rytow liturgicznych i jest korolarium dogmatu perennosci srodkow zbawienia powierzonych Kosciolowi. Co to za Kosciol, ktory moglby stracic dany mu przez Boga skarbiec ? Tyle boski aspekt instytucji Kosciola, natomiast cecha aspektu ludzkiego tej instytucji jest jej niedoskonalosc, czynnik ludzki. Nieomylnosc zostala dana ad esse a nie ad melius esse. Dlatego nie ma gwaracji, ze ten czy inny ryt liturgiczny jest najlepszy z mozliwych.
Dodam, ze zaden papiez nie wypowiadal sie nieomylnie na temat wartosci teologicznej NOM, zas w magisterium autentycznym pojawiaja sie wypowiedzi wzajemnie sprzeczne. Np. w motu proprio SP jest zawoalowane uznanie nizszosci teologicznej NOM wobec rytu klasycznego. Nie mowiac juz o prywatnej opinii Benedykta XVI, ktory jeszcze jako powiedzial pod adresem reformy liturgicznej wiele cierpkich slow.

Zapisane
Dio ci guardi dalla tentazione dei pasticci ibridi
Strony: [1] 2 3 ... 28 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: byłem na NOM... « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 2.0 RC3 | SMF © 2006–2010, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.139 sekund z 17 zapytaniami.