Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Wrzesień 07, 2010, 07:39:54

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Forum zostało zaktualizowane do najnowszej wersji, dlatego wygląda nieco inaczej.
96847 wiadomości w w 2696 wątkach, wysłana przez 752 Użytkowników
Najnowszy użytkownik: woland
Strona główna Pomoc Szukaj Kalendarz Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: byłem na NOM...
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 10 11 [12] 13 14 ... 28 Drukuj
Autor Wątek: byłem na NOM...  (Przeczytany 12837 razy)
TKN
rezydent
****
Wiadomości: 438


« Odpowiedz #165 dnia: Lipiec 10, 2009, 13:08:47 »

Nie wysylam do piekła nawet abpa Bugniniego[...]

Tak a propos, popełnił on samobójstwo czy nie? Są jakieś pewne informacje w tym temacie?
Zapisane
kurak
aktywista
*****
Wiadomości: 1381


Damnat quod non intelligunt !!!

« Odpowiedz #166 dnia: Lipiec 10, 2009, 13:56:50 »

Mnie chodzi o tych, co nie żałowali. Nie sądzę, że WSZYSCY posoborowi apostaci dostąpili łaski żalu doskonalego w chwili śmierci. Tylko o to chodzi. Nie wysylam do piekła nawet abpa Bugniniego, ale wypowiadam się o pewnej "większości" ludzi związanych z ową deformą
OK :)
Zapisane
Andris Inkvizitors
aktywista
*****
Wiadomości: 634


Nowa Inkwizycja
« Odpowiedz #167 dnia: Lipiec 10, 2009, 14:39:53 »

Ciezka obraza Boga to byla likwidacja rytu rzymskiego i wprawadzenie na jego miejsce obecnego bekarta protestancko-niewiadomojakiego. Wielu z instygatorow tej "reformy" bedzie sie smazyc w piekle i naprawde nie wiem czemu ich oplakane w skutkach decyzje maja wiazac moje sumienie.

Pierwsze zdanie - prawda.
Drugie zdanie - o tyle, o ile, jeżeli w ogóle, w piekle; niemniej jednak ich opłakane decyzje: naprawdę, nie muszę uczestniczyć w NOM, ale muszę być na Mszy tego dnia. Nikt nie zniósł trzeciego przykazania.
Zapisane
Czytajcie! Jeśli nie będziecie czytać, prędzej, czy później dopuścicie się zdrady, albowiem nie poznacie korzeni zła.
Spraw, o Panie, bym nie był jak milczący pies!
Zet
rezydent
****
Wiadomości: 419

« Odpowiedz #168 dnia: Lipiec 10, 2009, 15:53:53 »

opuszczenie Najświętszej Ofiary w niedzielę lub święto nakazane byłoby ciężką obrazą Boga.

Ciezka obraza Boga to byla likwidacja rytu rzymskiego i wprawadzenie na jego miejsce obecnego bekarta protestancko-niewiadomojakiego. Wielu z instygatorow tej "reformy" bedzie sie smazyc w piekle i naprawde nie wiem czemu ich oplakane w skutkach decyzje maja wiazac moje sumienie.
Panie Fons - to jest już przesada. Obraża pan Kościół, Watykan i wszystkich wiernych, poza garstką heretyzujących tradsów (bo przecież nie wszyscy maja podobny stosunek).
Zapisane
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 1911


« Odpowiedz #169 dnia: Lipiec 10, 2009, 16:10:25 »

Po co Pan Zet podstawia nogę, gdy konia kują? Wypowiedź wyjaśniono wcześniej. I niech mówi za siebie, nie jest Pan żadną "trybuną ludu posoborowego".
Zapisane
Fuer Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
Zet
rezydent
****
Wiadomości: 419

« Odpowiedz #170 dnia: Lipiec 10, 2009, 17:53:33 »

Pani wybaczy, ale nie mam przyjemności dyskutowania z panią. Pani agresywny ton nie pozwala absolutnie na jakąkolwiek płaszczyznę zrozumienia. Nie wiem doprawdy skąd u pani taka ansa do mnie, ale cóż to pani problem.
Zapisane
Thomas
Gość
« Odpowiedz #171 dnia: Lipiec 10, 2009, 18:01:03 »

Cytuj
Ciezka obraza Boga to byla likwidacja rytu rzymskiego i wprawadzenie na jego miejsce obecnego bekarta protestancko-niewiadomojakiego. Wielu z instygatorow tej "reformy" bedzie sie smazyc w piekle i naprawde nie wiem czemu ich oplakane w skutkach decyzje maja wiazac moje sumienie.
Panie Fons - to jest już przesada. Obraża pan Kościół, Watykan i wszystkich wiernych, poza garstką heretyzujących tradsów (bo przecież nie wszyscy maja podobny stosunek).

Pan Fons opisał fakty. Następnie wyraził subiektywnie rozterkę swojego sumienia.
Cały czas krążymy wokół niewypowiedzianego pytania tabu: "Czy należy uczestniczyć w NOM-ie? Nawet w sytuacji gdy nie możemy, z przyczyn geograficznych, przybyć na Tridentinę. Czy NOM nie prowadzi aby do herezji?"

Jeżeli odpowiemy na 1-pytanie "nie należy uczestniczyć" a na drugie "NOM może osłabić moją wiarę" - to jesteśmy w Bractwie.
I właśnie dlatego wielu tradycyjnych katolików unika odpowiedzi na te pytania.

Bardzo zgrabnie Pan Fons skreślił te zdania. Czy tacy heretycy, o których Pan Fons pisze, mogą wiązać moje sumienie?
Liturgia Najświętszej Ofiary Ołtarza Nowego Przymierza należy do depozytu wiary. Jeżeli nie ma Mszy, to przecież sami nie odprawimy.
(Bp J.Nowowiejski w "Mszy Świętej" pisał o nadużyciach z XVI w. Pisał o Missa Secca (sucha msza), taka forma pobożności. Kapłan jechał np. do chorego i czytał mszę - aby obłożnie chory mógł posłuchać.)
Zapisane
Fons Blaudi
aktywista
*****
Wiadomości: 2242

« Odpowiedz #172 dnia: Lipiec 10, 2009, 19:11:22 »

nie muszę uczestniczyć w NOM, ale muszę być na Mszy tego dnia. Nikt nie zniósł trzeciego przykazania.

Przepraszam, ale trzecie przykazanie w moim katechizmie brzmi "Pamietaj abys dzien swiety swiecil", a nie "W dzien swiety idza na NOM".
Obecnosc na mszy w dzien swiety wynika z prawa pozytywnego, ktore - jak wiadom wszystkim, ktorzy lizneli choc troche prawa cywilnego czy kanonicznego - non obligat sub gravi incomodo. A problemy teologiczne zwiazne z NOM sa wlasnie takim incomodum, jak to tu wielokrotnie wykazalem, i jako takie moga zwolnic katolika w sumieniu - indywidulanie lub en bloc - z obowiazku niedzielnego.

Prosze zauwazyc, ze ja nie wyklinam od heretykow i nie oskarzam o grzech ciezki tych z forumowiczow i wiernych katolikow, ktorzy na NOM jednak chodza, nawet tych ktorzy znaja i sa swiadomi problemow z nim zwiazanych (choc nie rozumiem tych ostatnich). Domagam sie dla siebie podobnego traktowania. Tym bardziej, ze jak na razie na moje argumenty nikt nie dal nawet cwierci odpowiedzi (poza p. Krusejderem ktory dal wlasnie te cwierc :) )
Zapisane
Dio ci guardi dalla tentazione dei pasticci ibridi
Zet
rezydent
****
Wiadomości: 419

« Odpowiedz #173 dnia: Lipiec 10, 2009, 23:01:39 »

Cytuj
obecnego bekarta protestancko-niewiadomojakiego.
Proszę wybaczyć, ale te właśnie słowa w odniesieniu do Mszy Św. świadczą o heretyckim zabarwieniu i obrażają Kościół Rzymsko-Katolicki, Watykan, papieża i miliony wiernych. Czy naprawdę państwo tego nie dostrzegają? Co na to obecni tu księża? Owszem - można być przywiązanym do rytu trydenckiego, ale nie można na forum katolickim z taka pogardą wyrażać się o Jezusie Chrystusie obecnym wszak w tej Liturgii.

Cytuj
Z regulaminu Forum Krzyż:
Rejestrując się na Forum Krzyż, każdy uczestnik zgadza się przestrzegać ustalone na nim reguły, w myśl których:

1. Zabrania się promowania na Forum herezji, postaw wrogich Kościołowi i religii katolickiej, a także wszystkiego, co mogłoby stanowić pokusę do popełnienia jakiegokolwiek grzechu.

2. Zobowiązuje się wszystkich uczestników Forum do zachowania elementarnych zasad kultury, szacunku dla innych, cierpliwości i łagodności.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 10, 2009, 23:03:57 wysłana przez Zet » Zapisane
Ioannes
bywalec
**
Wiadomości: 56

« Odpowiedz #174 dnia: Lipiec 10, 2009, 23:06:38 »

No ręce opadają :/ Po prostu mistrzostwo manipulacji. Kto Pana tak wyszkolił ??
Święta racja.

A kto tak nazwał Naszego Pana Jezusa Chrystusa, Panie katechisto Zet?
Zapisane
Thomas
Gość
« Odpowiedz #175 dnia: Lipiec 11, 2009, 00:08:13 »

Cytuj
No ręce opadają :/ Po prostu mistrzostwo manipulacji. Kto Pana tak wyszkolił ??

Pewien esbek, rozejrzał się na boki po pustym pokoju ;), rozpiął guzik w koszuli i dyskretnie  ;) wyciągnął krzyżyk. Widzi Pan, powiedział szeptem, ja też jestem Katolikiem. No, ale żeby nawoływać do rzucania kamieniami w milicję? - (chodziło mu o ks.J.Popiełuszkę)
ludzie się zmieniają, techniki pozostają
Zapisane
Kreowany_styl
adept
*
Wiadomości: 38

« Odpowiedz #176 dnia: Lipiec 11, 2009, 10:48:57 »

Ciezka obraza Boga to byla likwidacja rytu rzymskiego i wprawadzenie na jego miejsce obecnego bekarta protestancko-niewiadomojakiego. Wielu z instygatorow tej "reformy" bedzie sie smazyc w piekle i naprawde nie wiem czemu ich oplakane w skutkach decyzje maja wiazac moje sumienie.
Proszę usiąść, uspokoić się, zastanowić czy Pan przemyślał swoją wypowiedź, a potem (jeśli taka będzie wewnętrzna ocena sumienia, bo zmusić nikt Pana nie może) przeprosić i wyspowiadać się.
Zapisane
Fons Blaudi
aktywista
*****
Wiadomości: 2242

« Odpowiedz #177 dnia: Lipiec 11, 2009, 11:53:45 »

Niestety panom odbija nadwrazliwosc albo nie potrafia czytac ze zrozuieniem. Prosze poczytac sobie krytyki nowego rytu wyszle w latach 70tych spod piora wielu dostojnikow koscielnych, w tym kardynalow. Przy nich moje explicit lyrics to maly pikus. Nowy ryt to bez watpienia bekart w slownikowym znaczeniu tego slowa : nieprawa intencja, plugawe pochodzenie, parszywe protestanckie i ekumeniczne inspiracje. Jak to-to inaczej nazwac ? Jedyna poprawny i katolicki aspekt NOMu to zachowanie waznosci (zadna sztuka, nawet satanisci czasmi odprawiaja wazna Msze) oraz prawne promulgowanie przez odpowiednie instancje Koscielne. To juz cos, ale natury rytu nie jest w stanie zmienic. Adoptowany bekart pozostaje bekartem.
Zapisane
Dio ci guardi dalla tentazione dei pasticci ibridi
Fons Blaudi
aktywista
*****
Wiadomości: 2242

« Odpowiedz #178 dnia: Lipiec 11, 2009, 12:18:30 »

Nie wiem skad supozycja, ze nie mam zwyczaju precyzowac swoich blednie rozumianych przez innych wypowiedzi ?

Akt promulgowania nowego rytu (mozna by tu dyskutowac o wielu jego aspektach, bo konstytucja Missale Romanum nie jest jakims szczegolnym majstersztykiem z kanonicznego punktu wiedzenia) to wlasnie akt adopcji przez Kosciol rytu, ktory narodzil sie z nieprawych, protestanckich, ekumenicznych i masonskich rodzicow ("Cranmer's Godly Order" Micheala Daviesa polecam). Intencja tworcow ryta byla niekatolicka, sam ryt zatrwazajaco "oddala sie od katolickiej teologii Mszy swietej", jego praktyka obecna jest zupelnie niekatolicka. Wystarczajaco duzo argumentow, zeby kogos kto na NOM decyduje sie nie uczeszczac nie odsadzac od czci i wiary.
Zapisane
Dio ci guardi dalla tentazione dei pasticci ibridi
Andris Inkvizitors
aktywista
*****
Wiadomości: 634


Nowa Inkwizycja
« Odpowiedz #179 dnia: Lipiec 11, 2009, 13:19:22 »

Prosze zauwazyc, ze ja nie wyklinam od heretykow i nie oskarzam o grzech ciezki tych z forumowiczow i wiernych katolikow, ktorzy na NOM jednak chodza, nawet tych ktorzy znaja i sa swiadomi problemow z nim zwiazanych (choc nie rozumiem tych ostatnich). Domagam sie dla siebie podobnego traktowania.

Ja pisałem o sobie, nie o Panu, Panie Fons Blaudi.
Zapisane
Czytajcie! Jeśli nie będziecie czytać, prędzej, czy później dopuścicie się zdrady, albowiem nie poznacie korzeni zła.
Spraw, o Panie, bym nie był jak milczący pies!
Strony: 1 ... 10 11 [12] 13 14 ... 28 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: byłem na NOM... « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 2.0 RC3 | SMF © 2006–2010, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.149 sekund z 17 zapytaniami.